Bomberowi grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności!

Prokuratura Rejonowa w Kaliszu prowadzi śledztwo przeciwko 37-letniemu mieszkańcowi Krotoszyna, który podejrzany jest o przesłanie do 3 szpitali w Kaliszu, Ostrowie Wlkp oraz Miliczu informacji o podłożeniu bomby. Po sprawdzeniu budynków przez policjantów okazało się, że alarmy były fałszywe.


Mężczyzna został zatrzymany tego samego dnia w wyniku wspólnych czynności prowadzonych przez funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu, Komendy Powiatowej Policji w Krotoszynie.

Nie potrafił wskazać racjonalnych powodów swojego działania – mówi rzecznik Prokuratory Okręgowej w Ostrowie Wlkp.

Prokurator zarzucił mężczyźnie, że 25 marca za pośrednictwem internetu powiadomił placówki medyczne w Kaliszu, Miliczu oraz Ostrowie o zdarzeniu zagrażającemu życiu i zdrowiu wielu osób, tj. o podłożeniu ładunków wybuchowych.

Sprowadził niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia pacjentów, personelu szpitala oraz interweniujących funkcjonariuszy policji, wiedząc o okolicznościach szczególnie niebezpiecznych to jest występowaniu epidemii wirusa COVID 19.


Ładunki wybuchowe miały rzekomo eksplodować o godz. 14.00 w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im Ludwika Perzyny w Kaliszu, o godz. 15.00 w Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Ostrowie Wlkp. oraz o 18.00 w Milickim Centrum Medycznym.

W Kaliszu zjawili się policyjni pirotechnicy, aby szczegółowo sprawdzić pomieszczenia. W szpitalu pojawił się również przewodnik psa służbowego wraz ze swoim czworonożnym podopiecznym, przeszkolonym w zakresie wykrywania ładunków wybuchowych. Po dokładnym sprawdzeniu, okazało się, że zagrożenia nie ma. Podobnie postąpiono w Ostrowie i Miliczu.

Przesłuchany mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów, ale nie potrafił wskazać racjonalnych powodów swojego działania, ani też dlaczego wysłał wiadomości do ww. placówek medycznych. – Potwierdził jednocześnie, że miał świadomość panującej pandemii koronowirusa – wyjaśnia M. Meler.

Jego idiotyczne zachowanie poskutkowało dezorganizacją pracy placówek medycznych w okresie ich wzmożonej pracy związanej z leczeniem pacjentów. Prokurator zakwalifikował wysoce szkodliwe zachowanie mężczyzny nie tylko jako wypełniające znamiona fałszywego zawiadomienia o zagrożeniu (art. 224a kodeksu karnego), ale też jako sprowadzenie niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób (art. 165 k.k.)