Matka zatrzasnęła drzwi przez przypadek

Kobieta przez przypadek zatrzasnęła trzymiesięczne dziecko w samochodzie, do którego nie mogła się dostać. Cała sytuacja miała miejsce w Nowych Skalmierzycach. Jak do tego doszło? Wystarczyła chwila nieuwagi…


Chwila nieuwagi i kluczyki od samochodu zostały zatrzaśnięte w pojeździe wraz z kilkumiesięcznym dzieckiem w Nowych Skalmierzycach. Kobieta, zamykając drzwi swojego auta, przypadkowo zatrzasnęła w nim kluczyki. W samochodzie znajdowało się jej trzymiesięczne dziecko.

Do sytuacji doszło 31 sierpnia około godziny 8:15 przy ul. Generała Hallera w Nowych Skalmierzycach. Dyżurny CPR otrzymał zgłoszenie od idącego tędy mężczyzny, że kobieta przypadkowo zatrzasnęła kluczyki od pojazdu, a w środku znajdowało się jej kilkumiesięczne dziecko.

Przy aucie stała zdenerwowana kobieta. Jak mówi nam świadek, szarpała za klamki od drzwi samochodu. Okazało się, że środku było maleńkie dziecko. Kobieta bała się o dziecko, które zostało zatrzaśnięte w aucie. Widać było, że szukała pomocy – opowiada nam świadek.

Z relacji mężczyzny, z którym udało, nam się porozmawiać wynikało, że po wyjściu kierującej, zatrzasnęło się auto, a w środku pozostało trzymiesięczne dziecko. Ponieważ w tej sytuacji liczyła się każda sekunda dyżurny CPR przekazał informację SKKP PSP Ostrów Wielkopolski, a ci z kolei zadysponowali OSP KSRG Skalmierzyce.


Pomogli strażacy z OSP KSRG Skalmierzyce.

Straż Pożarna z Skalmierzyc pojawiła się po niespełna trzech, czterech minutach — mówi naszemu portalowi mężczyzna.

Strażacy zdecydowali się wybić szybę, by szybciej dostać się do auta. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, a maluch od razu trafił w ramiona mamy, która bardzo podziękowała za tak szybką pomoc. Dziecko dostało od strażaków tzw. Misia Ratownisia, aby zminimalizować stres.