Prymas Polski: zgłaszam sprawę do papieża

Arcybiskup Wojciech Polak prosi Franciszka o wszczęcie postępowania wyjaśniającego wobec biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka. Są reakcje Kościoła na film Tomasza Sekielskiego. Kuria kaliska odpiera zarzuty.


W sobotę na kanale YouTube został pokazany najnowszy film Tomasza Sekielskiego „Zabawa w chowanego”, który traktuje o problemie molestowania seksualnego nieletnich w Kościele. Zaprezentowane w filmie dowody wskazują na to, że biskup Edward Janiak co najmniej od 2016 roku wiedział o tym, że podlegający mu ks. Arkadiusz Hajdasz dopuszczał się molestowania nieletnich, ale nic z tą wiedzą nie zrobił. Mimo, że kościelne przepisy nakazują wszczęcie postępowania, odsunięcie księdza od pracy, itp., biskup takich działań nie podjął. Zrobił to dopiero wtedy, gdy sprawa trafiła do prokuratury.

Pełne oświadczenie Kurii Diecezjalnej w Kaliszu

Film „Zabawa w chowanego”, który obejrzałem, ukazuje, że nie dochowano obowiązujących w Kościele standardów ochrony dzieci i młodzieży – stwierdza abp Wojciech Polak w oświadczeniu wydanym po obejrzeniu filmu. Prymas Polski informuje, że jako delegat episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży, zwróci się do Stolicy Apostolskiej o wszczęcie postępowania wobec biskupa Janiaka. Na zbadanie sprawy i ewentualne wyciągnięcie konsekwencji wobec biskupa zezwala dokument wydany w maju ub. roku przez papieża Franciszka.

W swoim oświadczeniu abp Polak podkreśla, że „każda prawdopodobna wiadomość o wykorzystaniu seksualnym osoby małoletniej przez księdza, która wpływa do biskupa lub do kurii, musi być w Kościele uznana za zawiadomienie zobowiązujące do wszczęcia dochodzenia kanonicznego oraz do ograniczenia duchownego w czynnościach”. Dodaje, że niedopuszczalne jest przesuwanie podejrzanego księdza do miejsca, w którym może mieć jakikolwiek kontakt z dziećmi, a takie właśnie sytuacje zostały ukazane w filmie Sekielskiego.


Prymas prosi też wszystkie osoby, które posiadają wiedzę o wykorzystaniu seksualnym osoby małoletniej, by nie kierowały się „fałszywą logiką troski o Kościół” tylko składały zawiadomienia. Podkreśla także, że wśród duchownych nie ma miejsca „dla osób wykorzystujących seksualnie małoletnich”. – Nie ma zgody na ukrywanie ich przestępstw. Ścigamy sprawców również po to, by stanąć po stronie dobrych księży i wraz z nimi pomagać wszystkim wiernym w odkrywaniu Bożej miłości – stwierdza

Lakoniczne oświadczenie wydała także kuria kaliska. Zapewnia, że w sprawie ks. Hajdasza wszystko zostało zrobione tak jak należy. Zaprezentowane w filmie nagranie z roku 2016 ze spotkania biskupa Janiaka z rodzicami jednej z pokrzywdzonych osób jest fragmentaryczne i nie odzwierciedla całego przebiegu rozmowy. “Kuria Informuje, że jest w posiadaniu pełnej dokumentacji potwierdzającej zgłoszenie do Kongregacji Nauki Wiary każdego przypadku pedofilii osób duchownych w latach 2012-2020” – napisano w oświadczeniu.

Do filmu odniósł się również ks. Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji wrocławskiej. W filmie Sekielskich powrócono bowiem do sprawy ks. Pawła Kani, który zanim został skazany za pedofilię (później także wyrzucony ze stanu kapłańskiego) był przeniesiony z metropolii wrocławskiej do diecezji bydgoskiej. W sprawie tej, według twórców filmu, dużą rolę odegrał biskup Edward Janiak – w tamtym czasie biskup pomocniczy we Wrocławiu. „Patrząc z perspektywy czasu, należy z pokorą uznać, że w tej sprawie popełniono wiele błędów. Również nie ustrzegli się ich ludzie Kościoła. Mam jednak świadomość, że nic nie może wymazać zła, jakiego doznały osoby pokrzywdzone i z szacunku do nich nie będę po raz kolejny wracał do kwestii proceduralnych” – napisał w oświadczeniu ks. Kowalski. I dodał: „Powtórzę jedynie, że wyrażamy ból, przepraszamy i podtrzymujemy gotowość udzielenia pomocy tym, którzy o nią wystąpią. Mogę także zapewnić, że biorąc pod uwagę aktualnie obowiązujące w Kościele wrocławskim normy oraz stosowane procedury, dziś taka sytuacja nie mogłaby się zdarzyć”.

Źródło: rzeczpospolita.pl