Krzysztof Rutkowski przyjechał do naszej gminy na zaproszenie grupy mieszkańców.

Wizyta dotyczyła kontrowersji związanych z budową wiatraków m.in. we wsi Głóski w Gminie Nowe Skalmierzyce. Mieszkańcy protestują ponieważ dowiedzieli się, że ruszyły prace związane z budową wiatraków.

Temat wiatraków w naszej gminie nie jest nowy. W 2012 roku przymierzano się do budowy farmy wiatrowej. Planowano postawienie ponad 20 wiatraków. Jednak obawiający się wpływu na ich zdrowie mieszkańcy terenów, na których miała powstać farma wiatrowa  zebrali ponad 2,5 tyś podpisów i zablokowali inwestycje.

Nie 24 to może 4 wiatraki?

Firma zainteresowana postawieniem wiatraków kilka lat później wystąpiła z wnioskiem o budowę wiatraków i w 2015 roku otrzymała od Gminy warunki zabudowy a od Starostwa Powiatowego pozwolenie na budowę.


Problem pojawił się po 2016 roku po wprowadzeniu tzw. Ustawy odległościowej, która określiła minimalną odległość urządzenia od zabudowań mieszkalnych wynoszącą co najmniej 10-krotność jego całkowitej wysokości, co faktycznie spowodowało zakaz budowy wiatraków w promieniu około 2 km od domów. Zasad ta działa również w drugą stronę. Jeżeli powstanie wiatrak np. 200 m to w promieniu 2 km nie będzie mógł powstać żaden budynek mieszkalny.

Jak wyjaśnia Burmistrz Jerzy Łukasz Walczak, który spotkał się z mieszkańcami i dziennikarzami:

– W promieniu 10-krotnej wysokości wiatraka  nie będzie mógł powstać żaden budynek, a wiatraki te mają mieć wysokość do 200 metrów. Oddziaływanie takiego urządzenia obejmie przestrzeń aż 4 kilometrów. Pięć miejscowości zostanie wyłączonych z możliwości rozwoju – tj. – Głóski, Żakowice, Kotowiecko, Droszew, Trkusów -. I na to nie ma naszej zgody – podkreśla burmistrz i deklaruje, że stoi po stronie rolników i mieszkańców tego rejonu.

I dodaje:

Podjęliśmy działania, żeby jak najszybciej przyjąć plany zagospodarowania przestrzennego dla tego rejonu aby przywrócić stan poprzedni i tym samym ograniczyć skutki oddziaływania wiatraków dla tego rejonu. – Rozmawiam z firmą urbanistyczną, która może pomóc w przygotowaniu planu zagospodarowania przestrzennego. Mamy niewiele czasu ale widać światełko w tunelu – powiedział Jerzy Łukasz Walczak.