Sąd Najwyższy uwzględnił trzy kasacje wniesione przez Rzecznika Praw Obywatelskich i orzekł, że ustanowienie zakazów ograniczających wolności konstytucyjne w rozporządzeniu było niezgodne z prawem. Zakaz przemieszczania się został wprowadzony bez ogłoszenia stanu klęski żywiołowej i to jeszcze w drodze rozporządzenia, a nie ustawy.


Zgodnie z rozporządzeniami rządu – wydanymi na podstawie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych – w początkowym okresie epidemii (od 25 marca do 19 kwietnia 2020 r.) można było wychodzić z domu tylko do pracy, w celu załatwienia niezbędnych potrzeb, na wolontariat lub do kościoła.

Rzecznik Praw Obywatelskich wskazywał, że ustawa ta pozwala na ograniczenie swobody przemieszczania się, ale nie na jej zakazywanie – zwłaszcza że mamy tu do czynienia z wolnością chronioną przez Konstytucję.

Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, bo RPO wniósł do niego kasacje od wyroków skazujących obywateli za naruszenie obostrzeń, wprowadzonych – w jego ocenie – w sposób sprzeczny z konstytucją. SN przyznał mu rację i uznał, że kasacje były zasadne.

Sąd Najwyższy: zakaz przemieszczania się niezgodny z prawem. RPO interweniuje.


W pierwszej sprawie pan Łukasz w Wielką Sobotę 2020 r. „naruszył zakaz przemieszczania się w czasie epidemii bez niezbędnej potrzeby”. Sąd Rejonowy wyrokiem nakazowym wymierzył mu 200 zł grzywny.

Pan Jakub został obwiniony o to, że w kwietniu 2020 r. nie zastosował się do zakazu przemieszczania się w związku ze stanem epidemii. Sąd Rejonowy wyrokiem nakazowym ukarał go 100 zł grzywny.

Wykroczenie polegało na tym, że „stał na chodniku wraz z K.P. w rejonie sklepu spożywczego, zamkniętego w trakcie interwencji, motywując to tym, że w tym miejscu znajduje się w celu rekreacji dla rozprostowania nóg i rozmowy z kolegą” – wyjaśnia Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich.

W trzeciej sprawie pan Patryk dostał od Sądu Rejonowego w R. 100 zł grzywny, bo 11 kwietnia 2020 r. w K. naruszył zakaz przemieszczania się. Bez uzasadnienia opuścił miejsce zamieszkania w innym celu niż zaspokajanie niezbędnych i przebywał wspólnie z dwoma osobami.

Wcześniej Adam Bodnar kierował liczne skargi do sądów administracyjnych co do kar pieniężnych sanepidu, wymierzanych obywatelom za nieprzestrzeganie ograniczeń nakładanych rozporządzeniami. Sądy administracyjne generalnie uchylają te kary, podkreślając m.in. właśnie naruszenie zasad poprawnej legislacji.

Źródło: Gazeta Prawa