Zmiany w gminnej oświacie

Do 31 sierpnia 2020 roku przekształceniu mają ulec dwie gminne placówki oświatowe – w Kotowiecku oraz Droszewie. Jak mówi burmistrz Jerzy Łukasz Walczak Decyzja skalmierzyckiego samorządu ma wymiar nie tylko ekonomiczny, ale również edukacyjny i integracyjny


W chwili obecnej do szkoły podstawowej w Kotowiecku uczęszcza niespełna 50 dzieci, zaś do Droszewa bez mała 70. To najmniej liczebne szkoły w gminie. W Kotowiecku w ogóle nie funkcjonuje klasa II, zaś w niektórych klasach obu szkół uczniów można policzyć na palcach jednej ręki (Kotowiecko: klasa IV – 3, klasa VII – 5, Droszew: klasy I i IV – 4 uczniów). Na każde dziecko gmina otrzymuje subwencję oświatową, której wysokość uzależniona jest m.in. od ich ilości. O ile więc koszt jednostkowy na ucznia kształtuje się w większych placówkach na poziomie dziesięciu do kilkunastu tysięcy złotych, tak w Kotowiecku wynosi on ponad 27 tys. złotych, a w Droszewie ponad 20 tys. złotych.

Mała liczebność dzieci w szkołach to jednak nie tylko wysokie koszty ich utrzymania. Za nauką w zespole liczniejszym niż kilkuosobowy przemawiają też takie argumenty jak: możliwość zapewnienia przez organ prowadzący poprawy warunków kształcenia poprzez uatrakcyjnienie oferty zajęć dodatkowych, wydłużenie godzin pracy świetlicy szkolnej czy szersza integracja ze środowiskiem rówieśników (np. podczas zajęć wychowania fizycznego, kół zainteresowań, pracy w grupach itp.).

Radni podjęli więc uchwały w sprawie zamiaru przekształcenia obu placówek. W jednej z nich funkcjonowałaby tylko szkoła, w drugiej – przedszkole. Zespół Szkolno-Przedszkolny im. Janusza Korczaka w Kotowiecku zostałby uszczuplony o szkołę podstawową, a dzieci z jej obwodu, czyli ze wsi Kotowiecko, Żakowice i Głóski byłyby dowożone autobusem do Szkoły Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Droszewie. Tym samym szkoła ta zwiększyłaby liczebność do 115 uczniów. Z kolei zaś 20 dzieci z funkcjonującego teraz jedynego oddziału przedszkolnego w Droszewie dołączyłyby do 30 maluchów z placówki w Kotowiecku, gdzie proponuje się pozostawienie przedszkola jako głównej działalności jednostki budżetowej. Z obecnego dwuoddziałowego zostałoby poszerzone w zależności od zapotrzebowania w trzy-, cztero- lub pięciooddziałowe. Ponadto budynek, położony w urokliwym miejscu, służyłby mieszkańcom jako świetlica wiejska na różnego rodzaju spotkania czy uroczystości.

Sprawa przekształceń obu placówek oświatowych była również tematem spotkania władz Gminy z mieszkańcami, które odbyło się 11 grudnia w Kotowiecku. Burmistrz wraz z radnymi przekonywali o konieczności podjęcia takiej decyzji.


Jest to najtrudniejsza decyzja, jaką musieliśmy podjąć jako samorząd. Taka reorganizacja ma prawo budzić dużo emocji. Naturalne jest to, że mieszkańcy, w tym głównie rodzice uczniów chcą dla swoich dzieci jak najlepiej i obawiają się, że zmiany pociągną za sobą pogorszenie warunków nauki. Zapewniam jednak, że tak się nie stanie, a korzyści odniosą zarówno przedszkolaki, uczniowie, jak również dorośli mieszkańcy. Dzieciom  w przedszkolu planujemy doposażyć plac zabaw, zostaną one przypisane do odpowiednich grup wiekowych, a czas pracy placówki zostanie dostosowany do potrzeb rodziców. Uczniowie zwiększą możliwość nawiązywania kontaktów czy przyjaźni z rówieśnikami. Polepszeniu ulegnie organizacja wycieczek czy przeprowadzanie gier zespołowych na lekcji wychowania fizycznego. To także brak łączeń na lekcjach między oddziałami  w poszczególnych klasach, dłuższe godziny pracy świetlicy, bezpłatny dowóz czy planowana budowa hali sportowej przy szkole w Droszewie. Mieszkańcy Kotowiecka zyskają świetlicę z wydzielonym terenem, a wszyscy – warunki do integracji oraz współpracy w ramach społeczności lokalnej – wyjaśnia Burmistrz Gminy i Miasta Nowe Skalmierzyce Jerzy Łukasz Walczak.

Szacuje się, że połączenie obu szkół oraz przedszkoli przyniesie gminnemu budżetowi ok. 1 mln 300 tys. złotych rocznie oszczędności.